poniedziałek, 14 lipca 2014

O pomoc dla "Gedanii"

Klub Sportowy "Gedania" powstał w 1922 r. z inicjatywy grupy młodych piłkarzy, którzy nie widzieli dla siebie perspektyw w Towarzystwie Gimnastycznym "Sokół". Był to działanie w pełni spontaniczne, a początki nowego klubu ciężkie.  Po kilku latach działalności okazało się, że klub spełnia bardzo dobrze rolę integrującą Polaków mieszkających w Gdańsku i jest dobrą wizytówką Rzeczypospolitej i jej, zgłaszanych wobec Wolnego Miasta pretensji. W związku z tym podjęto próby wsparcia działalności klubu przez władze centralne. Z 1929 r. pochodzi jeden z pierwszych apeli prasowych, skierowanych do polskich klubów sportowych o wsparcie dla polskiego klubu z Gdańska - poczytajcie zresztą sami. Poniższy wycinek pochodzi z "Przeglądu Sportowego" z dn. 26 października 1929 r.



 

czwartek, 10 lipca 2014

Stella i dziewczęta

Stanisława Walasiewicz, najwybitniejsza polska sportsmenka w historii, startowała na stadionie "Gedanii" przynajmniej dwukrotnie w latach trzydziestych. Jedną z tych wizyt, pokazową, wspominała Pani Budzimira Wojtalewicz-Winke, podkreślając, że było to dla wszystkich uczestników wielkie przeżycie. Móc pobiec w jednym biegu z mistrzynią! Z wizyt tych zachowało się bodaj jedno zdjęcie, autorstwa Romana Wyrobka, opublikowane w książce Jerzego Geberta, "Z gdańskich boisk i stadionów" (Gdańsk 1970).



Na zdjęciu widać charakterystyczną sylwetkę Stelli Walasiewicz i młode zawodniczki "Gedanii". Może ktoś wie, kim są? Może ktoś rozpoznaje lub ma to zdjęcie opisane?

środa, 9 lipca 2014

Alfredo - biała "dziewiątka"

Odchodzą wielcy gracze, przychodzą następni. 7 lipca żegnaliśmy Alfredo Di Stefano, napastnika Realu Madryt, ale wczoraj narodzili się nowi bohaterowie, Niemcy, którzy rozbili Brazylię w stosunku 7:1.  Przestrzeń po starym mistrzu została wypełniona. Jako świadectwo pustki po odejściu wielkiego piłkarza, na zawsze wolna pozostanie jedynie biała koszulka madryckiego klubu z numerem dziewięć. I wspomnienia. Choćby z wielkiego meczu, piątego triumfu Realu w Pucharze Mistrzów. A działo się to wszystko na Hampden Park w Glasgow 54 lata temu. Di Stefano strzelił trzy gole. One pozostaną.

wtorek, 8 lipca 2014

Ruch w powojennym Gdańsku

Kontynuując wątek chorzowski trzeba przypomnieć, że "Ruch" odwiedził leżący w gruzach Gdańsk pod koniec maja 1946 r. Drużyna z Chorzowa rozegrała dwa mecze z najlepszymi wtedy drużynami gdańskimi: Lechią i Gedanią. Lechia pokonała gości 4:2, a Gedania uległa 1:2. W książce Piotra Chomickiego "Piłkarskie dzieje Wybrzeża" (T. 1, Gdańsk 2006) znalazłem skład "Gedanii" z tego meczu: Rzewnicki, Kurowski, Kasprowicz, J. Richert, Gajewski, Pelwar, Zwara, Terakowski, Bartolik, Komorowski, Kowalski. Bramkę dla "Gedanii" strzelił Terakowski z karnego
Może ktoś zna skład "Ruchu"? Podobno grał Gerard Cieślik.


Doprecyzowując ...

Uprzejmie dziękuję za wszystkie oferty pomocy, pytania i generalnie zainteresowanie moim projektem. Najczęściej pytacie, jakiego okresu dotyczyć będzie książka? Otóż, ujmę okres 1922-1953. Pierwsza data jest zrozumiała - to rok założenia klubu.  Druga związana jest z heroiczną walką Zygmunta Chychły w finale mistrzostw Europy, po której zakończył karierę. To dla mnie symbol odejścia "starej Gedanii". Później przyszły zmiany organizacyjne i generalnie niechęć do polskiego klubu, działającego w Wolnym Mieście Gdańsku.
Chcę też wyraźnie zaznaczyć, że piszę nie tylko o piłce nożnej. Będzie to opowieść o wszystkich sekcjach, o działaczach i sportowcach oraz ich rodzinach, o kibicach - słowem, o tych wszystkich, którzy tworzyli ten fenomen, który nazywamy K.S. "Gedania".
W związku z moją nieobecnością w Muzeum przez najbliższe dwa tygodnie, bardzo proszę nie telefonować, a pisać na adres j.trupinda@mhmg.pl. Jeżeli zostawicie numer telefonu, na pewno oddzwonię. Pozdrawiam :)

sobota, 5 lipca 2014

Warta-Gedania 1929

Tekst o wizycie "Ruchu" Wielkie Hajduki w Gdańsku wywołała duże zainteresowanie i pytania o inne kontakty "Gedanii" z drużynami polskimi. Było ich sporo, bo gdańscy piłkarze chcieli się uczyć od lepszych od siebie (a była to różnica klasy), a co więcej zależało na tym także władzom Rzeczypospolitej, bowiem nie było nic przyjemniejszego, niż polska "Gedania" zwyciężająca niemieckie zespoły. Chodziło także o względy propagandowe, jak też o podkreślenie bliskich kontaktów gdańskich Polaków z ojczyzną. "Gedania" wyjeżdżała także do kraju, m.in. do Poznania. Znakomity zespół "Warty" był bardzo cennym sparringpartnerem.
Jeden z takich meczów rozegrano 26 maja 1929 r. Mimo, że w Gdańsku drużyna "Gedanii" wyróżniała się techniką gry, to w porównaniu z gospodarzami ustępowała pod tym względem bardzo. Warta szybko opanowała środek boiska i raz po raz stwarzała zagrożenie pod bramką gdańszczan. Tylko niefrasobliwości napastników oraz zapewne ulgowemu potraktowaniu rodaków końcowy wynik brzmiał 2:1 na korzyść "Warty". Dość powiedzieć, że posiadanie piłki przez poznaniaków miało się jak 70:30. Śmiglak strzelił nawet samobójczego gola dla "Gedanii" i ta prowadziła do przerwy. Po przerwie jednak Przybysz i Knioła zapewniają zwycięstwo "Warcie".



Składy: "Warta": Fontowicz-Śmiglak,Nowicki-Wojciechowski, Szerfke I, Przykucki-Radolewski, Knioła, Niziński, Przybysz, Rochowicz.
"Gedania": Formella-Drożniewski, Kłossowski-Lewandowski, Kowalski, Bross II-Tupalski, Kwada, Dolecki, Wilgorski, Gdaniec.
W tym samym roku "Warta" zagrała z mocnym zespołem "Schutzpolizei" Danzig. Tu już sentymentów nie było.  



czwartek, 3 lipca 2014

Problemy drużyny z Letnicy

Bardzo ciekawą wzmiankę znalazłem w "Danziger Neueste Nachrichten". Otóż w 1936 r. drużyna SC "Lauental" musiała wycofać się z rozgrywek gdańskiej ligi okręgowej (Kreisliga) z powodu braku zawodników. Informacja jest zaskakująca, bowiem decyzja została podjęta już trakcie trwających rozgrywek i wywołała trochę problemów organizacyjnych. Ale jeszcze ciekawszy jest powód utraty zawodników - była nim migracja do Rzeszy. I nie chodzi tu zapewne, jakby się mogło wydawać, o nowe, atrakcyjniejsze  oferty sportowe, które zawodnicy Ci otrzymali w Rzeszy. W grę wchodzić może polepszenie warunków życia, być może  jakieś sprawy związane z coraz mocniejszą pozycją w Gdańsku hitlerowców. Jak było naprawdę, co było przyczyną masowego wyjazdu piłkarzy z Letnicy? Na te pytania na pewno warto poszukać odpowiedzi.